środa, 17 lipca 2013

ZAYN #20

Zayn #20
CZĘŚĆ II.

*** Oczami Zayna ***
Wsadziłem ją na tylne siedzenie samochodu, a ja zająłem miejsce kierowcy. Przez całą drogę do mojego domu, marudziła coś pod nosem. Za bardzo jej nie ogarniałem. Po ponad dziesięciu minutach byliśmy na miejscu. Wyciągnąłem ją siłą z samochodu i zabrałem na ręce. Nie była sama w stanie iść. Udałem się prosto do mojej sypialni. Posadziłem ją na łóżku. Przez cały czas się chwiała, ale dawała radę. Wyciągnąłem z garderoby czarną koszulkę z jakimiś nadrukami. Podszedłem do niej i rozpiąłem zamek od jej sukienki. Na prawdę musiałem zabrać głęboki wdech kiedy ściągałem jej sukienkę. Kiedy zobaczyłem jej ciało, nogi się pode mną ugięły. Nie mogłem się powstrzymać. Delikatnie przejechałem palcem od jej dekoltu po brzuch. Po moim ciele przeszły ciarki.
T: To było przyjemne. Bardzo przyjemne.
Powiedziała, chociaż wiedziałem, że nie jest świadoma tych słów. Z miłą chęcią bym się z nią przespał, ale nie chcę jej skrzywdzić. Założyłam na nią koszulkę, ostatecznie przypatrując się jej ciału. Podniosłem ją i położyłem na poduszce, delikatnie przykrywając ją kołdrą. Delikatnie chciałem pocałować ją w czoło, ale ta się podniosła i złożyła pocałunek na moich ustach. Nie protestowałem. Jej dotyk sprawił, że czułem się wspaniale. Wiem, że powinienem przestać, ale nie potrafiłem. Kocham ją. Chciałbym, żeby było tak zawsze. Na zawsze. Delikatnie położyła głowę na puchowej poduszce. Po chwili zasypiając. Nie chciałem się od niej oddalać. Chciałem zostać, przytulić, zasnąć przy niej. Ale nie mogłem. Co by powiedziała na mój widok w jednym łóżku razem z nią ? To nie byłby przyjemny poranek. Wyszedłem z pokoju, zatrzymując się jeszcze przy drzwiach. Popatrzyłem na nią i zgasiłem światło. Zamknąłem za sobą drzwi i udałem się do łazienki. Wziąłem szybki prysznic i założyłem na siebie tylko bokserki. Po chwili położyłem się w pokoju gościnnym. Zasnąłem w ciągu kilku minut. Byłem niesamowicie zmęczony. Rano zwlekłem się z łóżka i udałem się do kuchni. Zrobiłem sobie mocną kawę i usiadłem przy stole.

*** Oczami (t.i.) ***
Otworzyłam oczy i poczułam niesamowity ból głowy. Podniosłam się co sprawiło mi wielką trudność. Rozejrzałam się po pomieszczeniu, ale jakoś nie kojarzyłem tego miejsca. Po chwili zauważyłam, że mam na sobie męską koszulkę, co sprawiło, że w mojej głowie pojawiły się miliony scenariuszy wczorajszego wieczoru. Wstałam z wielkiego łóżka i ponownie próbowałam skojarzyć chociaż najmniejszy szczegół. Płyty na ścianie ? Zdjęcia zespołu ? Kurwa, dom Malika. Cholera jasna. Co jest. Wyszłam z sypialni i udałam się schodami na dół. Poszłam do kuchni z której dochodziły jakieś odgłosy. Stanęłam w drzwiach lekko się jeszcze chwiejąc.
Z: O wstałaś.
T: Możesz mi powiedzieć, co ja tu do cholery robię ?
Z: Impreza. Byłaś na imprezie.
T: Tak byłam tam ja, ty, Harry, El. No wszyscy.
Z: No i zalałaś się w trupa.
Chłopak wstał i podszedł do ekspresu. W czasie kiedy robił kawę, ja udałam się do stolika i usiadłam na krześle.
T: Dlaczego jestem w.
Z: Mojej koszulce ?
T: Yhm.
Z: Nie chciałem żebyś męczyła się w tej sukience.
T: Jak ja w ogóle tutaj trafiłam ?
Z: Zabrałem cię w momencie kiedy szłaś się zabawić z jakimś gościem.
T: Dlaczego to zrobiłeś ? Może tego chciałam ?
Z: Nie kontaktowałaś. Zrobiłem to dlatego, że mi na tobie zależy i się o ciebie martwię.
T: Możesz powtórzyć ?
Z: Bałem się żebyś czegoś nie na robiła.
T: Co się wczoraj stało ? Zaszło coś ?
Z: Nie. Zabrałem cię z imprezy, zrzygałaś się przed moim samochodem. Przywiozłem cię tutaj. Zaniosłem do sypialni, przebrałem cię moją koszulkę. Położyłem cię do łóżka, a ty się podniosłaś i mnie pocałowałaś. Wyszedłem z sypialni i położyłem się w gościnnym.
T: Wróć. Pocałowałam cię ?
Z: Zgadza się.
T: Kurwa. A nie ty mnie ?
Z: Nie.
T: Ale to przerwałeś ?
Z: Dlaczego miałem przerywać ?
T: Co ?
Z: Chciałem tego. Więc nie widzę powodu do zaprzestania takiej chwili.
T: Całowałam się z tobą i nawet tego nie pamiętam.
Z: Mogę ci przypomnieć.
T: Malik.
Z: Mówiłem ci już, że mi się cholernie podobasz ?
T: Przestań.
Z: Nie mów, że nic do mnie nie czujesz.
T: Dlaczego uważasz, ze mogłabym coś do ciebie czuć ?
Z: Co z tego, że byłaś pijana. Pocałowałaś mnie, a to na pewno miało jakieś znaczenie. Czyż nie ?
T: Dlaczego przez te lata tak mnie traktowałeś ?
Z: Nie wiem. Sam sobie zadaję to pytanie. Od dłuższego czasu sobie obiecałem, że już nie będę.
Podszedł do mnie i położył kubek z kawą na stole. Kucnął przy mnie i objął moje policzki dłońmi.
Z: Po prostu cię kocham.
Zbliżyłam się do niego i złożyłam na jego ustach pocałunek. Nie chciałam przerywać tej chwili, to było wspaniałe uczucie. Moje serce szybciej biło, motyle w brzuchu. To chyba miłość ? Nie ? Nie wiem dlaczego to zrobiłam, ale go pokochałam. Pokochałam. Cholernie go pokochałam. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i Zayn popatrzył mi głęboko w oczy.
Z: Powiedz to.
T: Kocham cię.
Wstał i podszedł na górę. Upiłam łyk kawy i nie mogło do mnie dojść to co właśnie się stało. Po kilku minutach zszedł na dół ubrany w czarne rurki i szarą koszulkę. Podał mi spodnie dresowe i pocałował mnie w czoło.
Z: Ubieraj się.
T: W to ?
Z: Chyba nie chcesz zakładać na siebie sukienki, która jest w połowie obrzygana ?
Na te słowa szybko wskoczyłam w dresy Zayna. Przytuliłam się do niego i go pocałowałam. Poszliśmy do samochodu i pojechaliśmy do mnie do domu. Mieszkam z Harrym, Liamem i Lou. Reszta chłopaków też z nami mieszka. No troszkę to skomplikowane. Każdy ma swój pokój, ale też apartament w Londynie. Podjechaliśmy pod dom i weszliśmy do środka. Nigdy się tak nie denerwowałam jak dziś. Ani przez chwilę nie puszczałam jego ręki. Stanęliśmy w drzwiach do salonu, gdzie siedziała cała reszta.
Li: O mój boże.
Na ich twarzach pojawiło się zdziwienie. Wielkie zdziwienie.
H: Zayn i (t.i.), Zayn i (t.i.). To jest sen.
Z: Harry. Nie to nie jest sen.
H: (t.i.) powiedz coś. Nie jestem pewien, że to ty.
T: Harry, to ja.
H: O kurwa.
Chłopcy zaczęli koło nas skakać, śmiać się, gratulować. Nie liczyłam się z taką reakcją.
Kocham tą całą piątkę wariatów. A Malik ? Mój chłopak. Ujawniliśmy się dopiero po jakiś dwóch miesiącach. Działo sie w tym czasie dużo, bardzo dużo. Ale skończyło się wspaniale!!
___________________________________
Podobało się ? :D
Komentujcie!!! :D
Napisałam od razu II część, ale chciałam potrzymać was w napięciu!! :D
hehe :D/ Lexii xx.

8 komentarzy:

  1. http://imaginy-1d-bymilena.blogspot.com - nabór na redaktorkę na tym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały imagin <3
    Mam pytanko, kiedy będzie 9 rozdział na kissssmenow.blogspot.com ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny :) Oby takich więcej z Zaynem <3

    OdpowiedzUsuń