Niall #37 część V. OSTATNIA
Obudziłaś się rano i wstałaś powoli z łóżka, nie chciałaś go budzić bo tak wspaniale wyglądał. Założyłaś majtki i podkoszulkę. Poszłaś do łazienki. Umyłaś się i wyszłaś. Stanęłaś przy stoliku, na którym leżała torebka i wyciągnęłaś z niej grzebień. Zaczęłaś czesać włosy, wtedy poczułaś ciepły dotyk. Wystraszyłaś się. Chłopak objął cię od tyłu i głowę oparł o twoje ramię.
T: Wystraszyłeś mnie.
N: Przepraszam.
T: Nic ie szkodzi.
N: Wyspałaś się ?
T: Nawet nie wiesz jak bardzo.
Uśmiechnęłaś się i poczułaś jak jego ręce wsuwają się pod koszulkę i kierują się w stronę piersi. Zamknęłaś oczy i po chwili czułaś ciepło na swoim biuście. Odwróciłaś się do chłopaka i bardzo namiętnie go pocałowałaś. Już się na coś zapowiadało, ale nagle ktoś zapukał do drzwi.
N: Tylko nie to.
T: Czekaj, otworze.
Podeszłaś do drzwi i zobaczyłaś mężczyznę z wózkiem pełnym jedzenia.
T: A to co ?
N: Ach, zapomniałem. Śniadanie.
T: Jesteś niezawodny.
N: I za to mnie kochasz.
Uśmiechnęłaś się do niego szeroko i zamknęłaś drzwi za mężczyzną. Podeszłaś do wózka i urwałaś sobie jedno winogrono. Zastanawiając się co zjeść. Nagle Horan do ciebie podszedł i podniósł cię, przerzucając przez ramie. Na co zareagowałaś śmiechem.
N: Na tą chwilę mam co innego w planach, śniadanie może zaczekać.
T: Głupek.
Położył cię na łóżku i zaczął całować. No i później, wiadomo co się stało. Po naprawdę udanym stosunku, wstałaś z łóżka, okryta kołdrą i podeszłaś do wózka z jedzeniem.
T: A teraz nie przeszkadzaj, jestem głodna.
Chłopak wysłał ci jeden z tych swoich uroczych uśmieszków, nadal ci się przyglądając.
N: Kochanie.
T: Tak ?
N: Mam prośbę.
T: No ?
N: Możesz tak stać przy tym jedzeniu, ale bez tej pościeli ?
Uśmiechnął się chytrze, a ty spełniłaś swoją prośbę i delikatnie puściłaś pościel, która swobodnie opadła na ziemię.
T: Teraz dobrze ?
N: Idealnie.
Po krótkim czasie zaczęliście się już ubierać. Pozbieraliście się i wyszliście z pokoju. Chłopak zatrzasnął drzwi i udaliście się w stronę windy.
T: Teraz gdzie ?
N: A gdzie byś chciała ?
T: Z tobą ? Wszędzie.
N: Kocham cię.
T: Ja ciebie bardziej.
N: Co powiesz jakbym zarezerwował na popołudnie stolik w jakiejś restauracji ?
T: Czemu nie.
N: Zaraz zadzwonię.
T: Wyglądamy jak para kochanków, którzy po kolacji idą do hotelu i uprawiają seks.
N: No tak tylko jest w tym mała różnica.
T: Jaka ?
N: Że para kochanków ma drugą połówkę, a my mamy tylko i wyłącznie siebie.
T: Kocham cię, bardzo.
Na te słowa chłopak odpowiedział namiętnym pocałunkiem. Zjechaliście na dół i oddaliście kartę do pokoju w recepcji. Przez ponad godzinę chodziliście po Londynie. Weszliście do jubilera. Nie wiedziałaś co tam robicie.
N: Zaczekaj.
T: Ok.
Chłopak podszedł na drugi koniec sklepu i rozmawiał z jakąś kobietą, a ty zajęłaś się oglądaniem przepięknej i mega drogiej biżuterii. W pewnym momencie podszedł do ciebie.
N: Idziemy ?
T: Tak.
Wyszliście ze sklepu i powoli kierowaliście się w stronę restauracji. Weszliście do środka i udaliście się do stolika. Podano wam karty Menu. Wybraliście sobie co będziecie jeść i czekaliście, aż wam podadzą.
T: Po co byliśmy u jubilera ?
N: Co ty taka ciekawska ? No dobra.
Nial wyciągnął małe podłużne pudełeczko i ci je podał.
T: Co to ?
N: No zobacz.
Otworzyłaś je i na twojej twarzy pojawił ci się szeroki uśmiech. Był w nim srebrny łańcuszek, na którym było zawieszone małe serduszko z drobniutkich brylancików.
N: Podoba się ?
T: Oszalałeś ? To musiało byś prze drogie.
N: Nie ważne ile kosztowało, powiedz mi czy się podoba.
T: Jest wspaniały.
W tym momencie podano wam obiad. Po posiłku wyszliście z restauracji i pojechaliście do domu. Weszliście do środka. Nikogo nie było, dopiero po chwili zorientowaliście się, że są w ogrodzie. Wyszliście na taras.
Z: O są nasze gołąbeczki.
Zayn i Harry siedzieli na leżakach, a Lou i Liam kąpali się w basenie.
Lo: (t.i.) chodź.
T: Zaraz tylko się przebiorę.
Wyszłaś na górę i poszłaś się przebrać w strój kąpielowy. W tym samym czasie Niall wszedł do kuchni, a za nim Harry.
H: I jak ?
N: Z czym ?
H: Z (t.i.).
N: Wspaniale.
H: Znam ją krótko, ale od tego czasu nie widziałem jej szczęśliwszej. Nie spieprz tego.
N: Myślisz, że kiedykolwiek będę miał zamiar ją zranić ?
H: Mam nadzieję, że nie.
N: Ja ją na prawdę kocham, do tej pory nikt nie dał mi takiego szczęścia jak ona.
Zeszłaś na dół i nalałaś sobie wody Spięłaś włosy w koka i poszłaś na pole. Weszłaś do basenu z chłopakami i tak spędziłaś resztę dnia. Wieczorem zrobiliście grilla. Siedzieliście do 1 w nocy. W końcu zaczęliście się zbierać. Poszłaś do sypialni i przebrałaś się w piżamę. Położyłaś się i czekałaś na Nialla. Po krótkim czasie Horan wszedł do pokoju. Rozebrał się do samych bokserek i położył się obok ciebie.
N: Kocham cię.
T: Ja ciebie też.
N: Dobranoc.
Pocałowałaś go i po chwili zasnęłaś.
________________________________________
OSTATNIA część. Może jak coś wymyślę to napiszę kolejną do tego, ale nie obiecuję. Mam nadzieję, że się spodoba !! KOMENTOWAĆ PROSZĘ !!! <33 :D/ Lexii xx.
niedziela, 7 kwietnia 2013
sobota, 6 kwietnia 2013
ZAYN #14
Zayn #14
Czułaś do siebie niesamowite obrzydzenie. Nie chciałaś tego robić, powstrzymywałaś się, mówiłaś sobie nie, ale to pożądanie było silniejsze od ciebie. Nie chciałaś dłużej tego ukrywać. Nie dawałaś rady. Postanowiłaś mu o tym powiedzieć. No i wtedy to co najgorsze. Rozstanie z nim i nie zobaczenie się przez resztę życia. Usłyszałaś otwierające się drzwi. Kroki po przedpokoju, dźwięk odkładanych kluczy i na reszcie głos od którego pojawia ci się gęsia skórka na ciele.
Z: Kochanie.
Mój bóg. Człowiek dzięki, któremu żyłaś. To on wyciągnął cię z tego cholernego dziadostwa, jakim był alkohol. Byłaś już na skraju. Byłaś bliska śmierci, ale to on cię uratował. Siedziałaś przybita w salonie.
Z: (t.i.) jesteś ?
Wszedł do salonu.
Z: Hej. Dlaczego nic nie mówisz ?
T: Nie możemy być już razem.
Z: Co ?
Podszedł do ciebie bliżej.
T: Nie mogę już dłużej żyć w kłamstwie.
Z: Co ty gadasz ?
T: Zayn, zdradziłam cię.
Z: Co zrobiłaś ?
T: Przespałam się z innym chłopakiem.
Z: Dlaczego ? Źle ci jest ze mną ?
T: Nie.
Z: Kiedy to było.
T: Dwa tygodnie temu.
Z: Jak byłem w trasie ?
T: Poszłam na imprezę i się opiłam.
Z: Ty piłaś ?
T: Przepraszam, nie chciałam tego robić. Wszyscy mnie namawiali, żebym wypiła chociaż jedno piwo.
Z: Wiesz, że od jednego się zaczyna.
T: Wiem, przepraszam. Ja się wyprowadzę, tylko daj mi jeszcze kilka dni.
Chłopak zabrał z powrotem klucze od samochodu i wyszedł z domu. Zaczęłaś płakać jak idiotka. No i znowu się zaczęło. Ta okropna ochota na napicie się. Zayn nie trzymał żadnego alkoholu w domu, bo nie chciał żebyś znowu w to wpadła. Ogarnęłaś trochę makijaż i pojechałaś do sklepu. Nakupiłaś przeróżne alkohole i to w dużych ilościach. Wróciłaś do domu i poszłaś do salonu. Przez pierwsze chwile zastanawiałaś się, czy ich czasem nie wylać, ale nie byłaś zbyt silna, żeby to zrobić. Z każdą minutą wszystko stawało się dla ciebie lepsze. Kolejne krople wódki sprawiały, że zapomniałaś o problemach. Patrzyłaś na zegarek i godzina, która na nim widniała zaczęła być dla ciebie mniej widoczna. Nie wiesz, kiedy ale zasnęłaś.
Po jakimś czasie przyjechał Lou i Harry. Przebudziłaś się na chwilę i zdążyłaś zapamiętać, że chodzili po domu i coś robili. Nic więcej.
Obudziłaś się. Powoli wstałaś z kanapy i poszłaś do kuchni. Strasznie się zdenerwowałaś kiedy zobaczyłaś, że w salonie nie ma żadnych butelek z alkoholem. Zaczęłaś szukać nerwowo kluczyków do samochodu, których za nic nie mogłaś znaleźć. Próbowałaś sobie przypomnieć co robiłaś w nocy. Pusto, nic nie pamiętałaś. Miałaś niezłego kaca. Strasznie bolała cię głowa i było ci niedobrze. Pierwsze gzie wylądowałaś to w łazience. Siedziałaś tam dobre 40 minut. W końcu się stamtąd wywlokłaś i poszłaś się napić. Wyciągnęłaś z lodówki butelkę i zaczęłaś pić wodę. Kręciło ci się w głowie, więc usiadłaś na stołku. Wtedy przypomniało ci się, że chyba był tu Hazza i Lou. Może to oni zabrali ci to wszystko ? Ale po co ? I tak już nie będzie ich w twoim życiu. Skreślą cię na zawsze. Do sklepu miałaś 30 minut na nogach. Ogarnęłaś się i wyszłaś z domu. W tym samym momencie pod dom podjechał czarny samochód. Stanęłaś i z auta wysiadł Zayn. Powoli do ciebie podszedł.
Z: Gdzie idziesz ?
T: Do sklepu.
Z: Po co ?
T: Bo jakiś dwóch idiotów zabrało mi wszystko co mam.
Z: Alkohol.
T: Nic innego mi nie zostało.
Z: A ja ?
T: Przecież wiem, że mnie nie na widzisz.
Z: Skąd ty to możesz wiedzieć ?
T: Zayn, nie wybacza się czegoś takiego.
Popatrzyłaś się mu w oczy i odeszłaś. Po ponad godzinie byłaś z powrotem w domu. Nie było go tam. Znowu usiadłaś w salonie i zaczęłaś pić. Po jakimś czasie doszło do ciebie, że nie możesz tego robić. Obiecałaś mu. Ale co z tego skoro już nigdy z nim nie będziesz. Zaczęłaś rozwalać wszystko co miałaś pod ręką. Zabrałaś wszystkie butelki i poszłaś do kuchni. Płakałaś i po kolei wylewałaś alkohol do zlewu. Po chwili zerknęłaś na kilka szklanych butelek obok siebie. Pustych butelek. Jednym ruchem walnęłaś je ręką, na co wszystkie na raz spadły i wywołały niesamowity huk. Wyciągnęłaś z ramki, która leżała na wyspie w kuchni zdjęcie. Wyglądaliście na nim tak pięknie. Byliście szczęśliwi, ale wiadomo, że to wszystko musiałaś spieprzyć. Zaczęłaś jeszcze bardziej wyć. Zsunęłaś się na ziemię po szafkach i upadłaś. Siedziałaś na ziemi ze zdjęciem. W końcu zasnęłaś. W którymś momencie do domu wszedł Zayn. Kiedy cię zobaczył, leżącą na ziemi, całą zapłakaną, sam się rozkleił. Podniósł cię i zaniósł do sypialni. Posprzątał ten cały bajzel na dole. Rano otworzyłaś oczy i zobaczyłaś, że leżysz w łóżku. Do tego jeszcze Zayn obok ciebie siedzi.
T: Zayn ? Co ty tu robisz ?
Z: Mieszkam.
T: Co ja robię w łóżku ?
Z: Nie chciałem, żebyś spała na ziemi.
T: Zaraz się spakuje i już mnie nie zobaczysz. Obiecuję.
Z: Nie będziesz się pakować.
T: Co ?
Z: Nie pozwolę ci na to.
T: Co ty gadasz ?
Z: Jesteś tylko człowiekiem, popełniasz błędy. Tak samo jak ja. Nie chcę się rozstawać, tylko dlatego, że się upiłaś i zrobiłaś to z innym. Siebie powinienem obwiniać o to co się stało. Nie mogę cię samej ostawiać.
T: Będziesz potrafił z tym żyć ?
Z: Zapomnijmy o tym. Kocham cię i jesteś całym moim światem. Wybaczę ci to, ale pod warunkiem, że od teraz będziemy cały czas razem.
T: Ale jak to sobie wyobrażasz ? A trasy ?
Z: Będziesz ze mną jeździła. Już nigdy cię nie zostawię. Za bardzo cię kocham.
T: Ja tęż cię bardzo kocham. Przepraszam, nie chciałam tego robić.
Przytuliłaś się do niego i siedzieliście tak w ciszy przez długi czas.
_________________________________________
Kolejną część z Niallem dodam wieczorem !! <3 Komentujcie, proszę !! :))/ Lexii xx.
Czułaś do siebie niesamowite obrzydzenie. Nie chciałaś tego robić, powstrzymywałaś się, mówiłaś sobie nie, ale to pożądanie było silniejsze od ciebie. Nie chciałaś dłużej tego ukrywać. Nie dawałaś rady. Postanowiłaś mu o tym powiedzieć. No i wtedy to co najgorsze. Rozstanie z nim i nie zobaczenie się przez resztę życia. Usłyszałaś otwierające się drzwi. Kroki po przedpokoju, dźwięk odkładanych kluczy i na reszcie głos od którego pojawia ci się gęsia skórka na ciele.
Z: Kochanie.
Mój bóg. Człowiek dzięki, któremu żyłaś. To on wyciągnął cię z tego cholernego dziadostwa, jakim był alkohol. Byłaś już na skraju. Byłaś bliska śmierci, ale to on cię uratował. Siedziałaś przybita w salonie.
Z: (t.i.) jesteś ?
Wszedł do salonu.
Z: Hej. Dlaczego nic nie mówisz ?
T: Nie możemy być już razem.
Z: Co ?
Podszedł do ciebie bliżej.
T: Nie mogę już dłużej żyć w kłamstwie.
Z: Co ty gadasz ?
T: Zayn, zdradziłam cię.
Z: Co zrobiłaś ?
T: Przespałam się z innym chłopakiem.
Z: Dlaczego ? Źle ci jest ze mną ?
T: Nie.
Z: Kiedy to było.
T: Dwa tygodnie temu.
Z: Jak byłem w trasie ?
T: Poszłam na imprezę i się opiłam.
Z: Ty piłaś ?
T: Przepraszam, nie chciałam tego robić. Wszyscy mnie namawiali, żebym wypiła chociaż jedno piwo.
Z: Wiesz, że od jednego się zaczyna.
T: Wiem, przepraszam. Ja się wyprowadzę, tylko daj mi jeszcze kilka dni.
Chłopak zabrał z powrotem klucze od samochodu i wyszedł z domu. Zaczęłaś płakać jak idiotka. No i znowu się zaczęło. Ta okropna ochota na napicie się. Zayn nie trzymał żadnego alkoholu w domu, bo nie chciał żebyś znowu w to wpadła. Ogarnęłaś trochę makijaż i pojechałaś do sklepu. Nakupiłaś przeróżne alkohole i to w dużych ilościach. Wróciłaś do domu i poszłaś do salonu. Przez pierwsze chwile zastanawiałaś się, czy ich czasem nie wylać, ale nie byłaś zbyt silna, żeby to zrobić. Z każdą minutą wszystko stawało się dla ciebie lepsze. Kolejne krople wódki sprawiały, że zapomniałaś o problemach. Patrzyłaś na zegarek i godzina, która na nim widniała zaczęła być dla ciebie mniej widoczna. Nie wiesz, kiedy ale zasnęłaś.
Po jakimś czasie przyjechał Lou i Harry. Przebudziłaś się na chwilę i zdążyłaś zapamiętać, że chodzili po domu i coś robili. Nic więcej.
Obudziłaś się. Powoli wstałaś z kanapy i poszłaś do kuchni. Strasznie się zdenerwowałaś kiedy zobaczyłaś, że w salonie nie ma żadnych butelek z alkoholem. Zaczęłaś szukać nerwowo kluczyków do samochodu, których za nic nie mogłaś znaleźć. Próbowałaś sobie przypomnieć co robiłaś w nocy. Pusto, nic nie pamiętałaś. Miałaś niezłego kaca. Strasznie bolała cię głowa i było ci niedobrze. Pierwsze gzie wylądowałaś to w łazience. Siedziałaś tam dobre 40 minut. W końcu się stamtąd wywlokłaś i poszłaś się napić. Wyciągnęłaś z lodówki butelkę i zaczęłaś pić wodę. Kręciło ci się w głowie, więc usiadłaś na stołku. Wtedy przypomniało ci się, że chyba był tu Hazza i Lou. Może to oni zabrali ci to wszystko ? Ale po co ? I tak już nie będzie ich w twoim życiu. Skreślą cię na zawsze. Do sklepu miałaś 30 minut na nogach. Ogarnęłaś się i wyszłaś z domu. W tym samym momencie pod dom podjechał czarny samochód. Stanęłaś i z auta wysiadł Zayn. Powoli do ciebie podszedł.
Z: Gdzie idziesz ?
T: Do sklepu.
Z: Po co ?
T: Bo jakiś dwóch idiotów zabrało mi wszystko co mam.
Z: Alkohol.
T: Nic innego mi nie zostało.
Z: A ja ?
T: Przecież wiem, że mnie nie na widzisz.
Z: Skąd ty to możesz wiedzieć ?
T: Zayn, nie wybacza się czegoś takiego.
Popatrzyłaś się mu w oczy i odeszłaś. Po ponad godzinie byłaś z powrotem w domu. Nie było go tam. Znowu usiadłaś w salonie i zaczęłaś pić. Po jakimś czasie doszło do ciebie, że nie możesz tego robić. Obiecałaś mu. Ale co z tego skoro już nigdy z nim nie będziesz. Zaczęłaś rozwalać wszystko co miałaś pod ręką. Zabrałaś wszystkie butelki i poszłaś do kuchni. Płakałaś i po kolei wylewałaś alkohol do zlewu. Po chwili zerknęłaś na kilka szklanych butelek obok siebie. Pustych butelek. Jednym ruchem walnęłaś je ręką, na co wszystkie na raz spadły i wywołały niesamowity huk. Wyciągnęłaś z ramki, która leżała na wyspie w kuchni zdjęcie. Wyglądaliście na nim tak pięknie. Byliście szczęśliwi, ale wiadomo, że to wszystko musiałaś spieprzyć. Zaczęłaś jeszcze bardziej wyć. Zsunęłaś się na ziemię po szafkach i upadłaś. Siedziałaś na ziemi ze zdjęciem. W końcu zasnęłaś. W którymś momencie do domu wszedł Zayn. Kiedy cię zobaczył, leżącą na ziemi, całą zapłakaną, sam się rozkleił. Podniósł cię i zaniósł do sypialni. Posprzątał ten cały bajzel na dole. Rano otworzyłaś oczy i zobaczyłaś, że leżysz w łóżku. Do tego jeszcze Zayn obok ciebie siedzi.
T: Zayn ? Co ty tu robisz ?
Z: Mieszkam.
T: Co ja robię w łóżku ?
Z: Nie chciałem, żebyś spała na ziemi.
T: Zaraz się spakuje i już mnie nie zobaczysz. Obiecuję.
Z: Nie będziesz się pakować.
T: Co ?
Z: Nie pozwolę ci na to.
T: Co ty gadasz ?
Z: Jesteś tylko człowiekiem, popełniasz błędy. Tak samo jak ja. Nie chcę się rozstawać, tylko dlatego, że się upiłaś i zrobiłaś to z innym. Siebie powinienem obwiniać o to co się stało. Nie mogę cię samej ostawiać.
T: Będziesz potrafił z tym żyć ?
Z: Zapomnijmy o tym. Kocham cię i jesteś całym moim światem. Wybaczę ci to, ale pod warunkiem, że od teraz będziemy cały czas razem.
T: Ale jak to sobie wyobrażasz ? A trasy ?
Z: Będziesz ze mną jeździła. Już nigdy cię nie zostawię. Za bardzo cię kocham.
T: Ja tęż cię bardzo kocham. Przepraszam, nie chciałam tego robić.
Przytuliłaś się do niego i siedzieliście tak w ciszy przez długi czas.
_________________________________________
Kolejną część z Niallem dodam wieczorem !! <3 Komentujcie, proszę !! :))/ Lexii xx.
piątek, 5 kwietnia 2013
czwartek, 4 kwietnia 2013
NIALL #37
Niall #37 część IV.
Chłopak otworzył drzwi i wpuścił cię pierwszą. Weszłaś do środka i oparłaś się o ścianę. Niall zamknął drzwi i stanął przy tobie. Chwycił cię w talii, przyciągnął do siebie i lekko pocałował w usta.
T: Dlaczego tak długo z tym zwlekałeś ?
N: Bo nie chciałem żeby nasz związek zależał od seksu.
T: Kocham cię.
Lekko się do niego zbliżyłaś po czym go pocałowałaś. Ta chwila trwała dość długo. Nie przestając się całować zaczęłaś rozpinać guziki od koszuli Nialla. Robiłaś to bardzo powoli, w tym czasie chłopak rozpiął zamek od twojej sukienki. Po chwili chłopak był już w samych spodniach. Odsunął cię lekko od ściany i zsunął z twoich ramion sukienkę, której pozwolił swobodnie opaść na ziemię. Rozpięłaś pasek od jego spodni po czym lekko je zsunęłaś. Horan był już w samych bokserkach. Ściągnęłaś szpilki. Zabrał cię na ręce i zaniósł na łóżko. Delikatnie cię położył i zaczął całować każdy zakątek twojego ciała, szyja, obojczyki, brzuch. Wrócił do góry i pocałował cię w usta. Zsunął z twoich ramion szeleczki stanika i je pocałował. Rozpiął zapięcie i pozbawi cię górnej części bielizny. Zaczął całować twój biust.
T: Niall.
N: Tak ?
T: Dziękuję, że jesteś.
N: Będę już na zawsze.
Zjechał z pocałunkami trochę niżej. Pieścił twój brzuch. Przejechał palcem od twojej pachy, obok biustu i po twoim całym boku. Przeszedł cię niesamowity dreszcz, w tym samym momencie cicho jęknęłaś, bo chłopak zjechał ręką niżej, pozostawiając ją na twojej koleżance. Delikatnie głaskał twoją kobiecość przez materiał majtek. W końcu lekko się podniosłaś i wtedy Niall zsunął z ciebie resztę bielizny. Leżałaś przed nim w całej okazałości. Pocałował cię pod brzuchem i zaczął jeździć palcem po twojej łechtaczce. Delikatnie włożył w ciebie jednego palca, na co cicho jęknęłaś. Zamknęłaś oczy i postanowiłaś cieszyć się chwilą. Jego ruchy były bardzo powolne i takie idealne. Przy ręce czułaś niesamowitą przyjemnść, a co będzie jak wejdzie w ciebie ? Na samą myśl dostawałaś gęsiej skórki. Zaczął szybsze ruchy co doprowadzało cię do najlepszego. Zrobił to tak delikatnie, a skutecznie. Po chwili doszłaś. Twoje ciało opanowało niesamowite szczęście. Wiłaś się jak wąż i nie mogłaś zapanować nad swoim ciałem. Po chwili zerknęłaś na chłopaka i widziałaś na jego twarzy lekki uśmiech. Było widać, że jest zadowolony ze swoich czynów. Powoli wrócił do twoich ust i pozwolił ci posmakować samej siebie. Jednym ruchem, nie odłączając się od siebie obróciliście się tak, że teraz to ty byłaś na górze. Zjechałaś do jego kolegi i zaczęłaś go delikatnie muskać ustami. W pewnym momencie zaczęłaś zabawę główką penisa. Oblizałaś go po całej długości i włożyłaś do buzi. Rozpoczęłaś szybsze ruchy w górę i w dół. Nie minęła chwila, a chłopak wypuścił swoje płyny wprost do twojej buzi.
N: Chodź do mnie.
Podsunęłaś się i przy jego pomocy usiadłaś mu na brzuchu, tak, że jego członek dotykał twoich pośladków.
N: Kocham cię.
T: Ja ciebie też.
Nachyliłaś się nad nim. Horan chwycił jedną ręką twój policzek i złączył wasze usta w pocałunku. To nie byl zwykły pocałunek, ale taki w którym oboje czuliście wielkie uczucie.
T: Niall.
N: Tak kochanie.
T: Chcę tego. Teraz.
Uniosłaś lekko pupę do góry i nabiłaś się powoli na przyjaciela Horana. Wszedł w ciebie, na co zareagowałaś dość głośnym jęknięciem, a nawet krzykiem.
N: Boli ?
T: Nie.
N: Na pewno?
T: Niall.
Wchodził w ciebie coraz mocniej, gwałtowniej i głębiej. Uderzał w twój punkt G. Trzymał ręce na twoich biodrach i pomagał ci w unoszeniu się. Po jakimś czasie byłaś już trochę zmęczona co chłopak zauważył. Obrócił cię tak, że teraz to on był na górze.
T: Niall.
N: Tak ?
T: Zrób to teraz.
Wtedy Horan chwycił cię mocniej i gwałtownymi i szybkimi ruchami zaczął cię posuwać. Bolało cię, ale ten ból łagodziła niesamowita przyjemność. Ostatkami sił doprowadził was obojga na ostatni szczebel niesamowitego orgazmu. Czułaś się jak nigdy. Po ciele przeszedł ci dreszcz, a w środku poczułaś niesamowite gorąco. Nie kończąc jeszcze blondyn powoli się jeszcze w tobie poruszał i delikatnie wyszedł. Będąc jeszcze nad tobą próbował uspokoić swój oddech, tak jak i ty. Popatrzyliście sobie w oczy. Uśmiechnęłaś się do niego, tak jak i on do ciebie.
N: Jesteś niesamowita.
T: Ty również.
N: Kocham cię skarbie.
T: Ja ciebie też.
N: Jesteś najlepszym, co mnie spotkało w życiu.
T: Boję się.
N: Czego ?
T: Że kiedyś cię stracę.
N: Nigdy się to nie stanie. Będziemy do końca. Razem.
Pocałował cię i położył cię obok ciebie. Niall cię objął, a ty położyłaś głowę na jego torsie.
N: (t.i.).
T: Tak ?
N: Pamiętaj, że będę cię kochał do końca i nigdy cię nie zostawię.
T: Wierzę w to.
N: Uzależniłem się od ciebie.
Uśmiechnęłaś się do niego i go pocałowałaś.
T: Kocham cię. Na zawsze.
N: A tak wracając do łóżka.
T: No ?
N: Jesteś niesamowita.
Zaśmiałaś się razem z chłopakiem i jeszcze raz się pocałowaliście.
N: Kocham cię.
T: Ja ciebie też.
Zamknęłaś oczy i po krótkim czasie zasnęłaś, wiedząc, że jesteś bezpieczna.
______________________________
Proszę ! <3 I przepraszam, że tak długo ! <3 :D W zamian za to i że już jutro piątek, napiszę kolejną część tego opowiadanka, albo nawet więcej. Tylko muszę widzieć w komentarzach wasze chęci !! Liczę na was :D!! Kocham was BARDZO !! <3 :))
Podpisujcie się, ajk zostawiacie komentarze, będę wam bardzo wdzięczna !/ Lexii xx.
Chłopak otworzył drzwi i wpuścił cię pierwszą. Weszłaś do środka i oparłaś się o ścianę. Niall zamknął drzwi i stanął przy tobie. Chwycił cię w talii, przyciągnął do siebie i lekko pocałował w usta.
T: Dlaczego tak długo z tym zwlekałeś ?
N: Bo nie chciałem żeby nasz związek zależał od seksu.
T: Kocham cię.
Lekko się do niego zbliżyłaś po czym go pocałowałaś. Ta chwila trwała dość długo. Nie przestając się całować zaczęłaś rozpinać guziki od koszuli Nialla. Robiłaś to bardzo powoli, w tym czasie chłopak rozpiął zamek od twojej sukienki. Po chwili chłopak był już w samych spodniach. Odsunął cię lekko od ściany i zsunął z twoich ramion sukienkę, której pozwolił swobodnie opaść na ziemię. Rozpięłaś pasek od jego spodni po czym lekko je zsunęłaś. Horan był już w samych bokserkach. Ściągnęłaś szpilki. Zabrał cię na ręce i zaniósł na łóżko. Delikatnie cię położył i zaczął całować każdy zakątek twojego ciała, szyja, obojczyki, brzuch. Wrócił do góry i pocałował cię w usta. Zsunął z twoich ramion szeleczki stanika i je pocałował. Rozpiął zapięcie i pozbawi cię górnej części bielizny. Zaczął całować twój biust.
T: Niall.
N: Tak ?
T: Dziękuję, że jesteś.
N: Będę już na zawsze.
Zjechał z pocałunkami trochę niżej. Pieścił twój brzuch. Przejechał palcem od twojej pachy, obok biustu i po twoim całym boku. Przeszedł cię niesamowity dreszcz, w tym samym momencie cicho jęknęłaś, bo chłopak zjechał ręką niżej, pozostawiając ją na twojej koleżance. Delikatnie głaskał twoją kobiecość przez materiał majtek. W końcu lekko się podniosłaś i wtedy Niall zsunął z ciebie resztę bielizny. Leżałaś przed nim w całej okazałości. Pocałował cię pod brzuchem i zaczął jeździć palcem po twojej łechtaczce. Delikatnie włożył w ciebie jednego palca, na co cicho jęknęłaś. Zamknęłaś oczy i postanowiłaś cieszyć się chwilą. Jego ruchy były bardzo powolne i takie idealne. Przy ręce czułaś niesamowitą przyjemnść, a co będzie jak wejdzie w ciebie ? Na samą myśl dostawałaś gęsiej skórki. Zaczął szybsze ruchy co doprowadzało cię do najlepszego. Zrobił to tak delikatnie, a skutecznie. Po chwili doszłaś. Twoje ciało opanowało niesamowite szczęście. Wiłaś się jak wąż i nie mogłaś zapanować nad swoim ciałem. Po chwili zerknęłaś na chłopaka i widziałaś na jego twarzy lekki uśmiech. Było widać, że jest zadowolony ze swoich czynów. Powoli wrócił do twoich ust i pozwolił ci posmakować samej siebie. Jednym ruchem, nie odłączając się od siebie obróciliście się tak, że teraz to ty byłaś na górze. Zjechałaś do jego kolegi i zaczęłaś go delikatnie muskać ustami. W pewnym momencie zaczęłaś zabawę główką penisa. Oblizałaś go po całej długości i włożyłaś do buzi. Rozpoczęłaś szybsze ruchy w górę i w dół. Nie minęła chwila, a chłopak wypuścił swoje płyny wprost do twojej buzi.
N: Chodź do mnie.
Podsunęłaś się i przy jego pomocy usiadłaś mu na brzuchu, tak, że jego członek dotykał twoich pośladków.
N: Kocham cię.
T: Ja ciebie też.
Nachyliłaś się nad nim. Horan chwycił jedną ręką twój policzek i złączył wasze usta w pocałunku. To nie byl zwykły pocałunek, ale taki w którym oboje czuliście wielkie uczucie.
T: Niall.
N: Tak kochanie.
T: Chcę tego. Teraz.
Uniosłaś lekko pupę do góry i nabiłaś się powoli na przyjaciela Horana. Wszedł w ciebie, na co zareagowałaś dość głośnym jęknięciem, a nawet krzykiem.
N: Boli ?
T: Nie.
N: Na pewno?
T: Niall.
Wchodził w ciebie coraz mocniej, gwałtowniej i głębiej. Uderzał w twój punkt G. Trzymał ręce na twoich biodrach i pomagał ci w unoszeniu się. Po jakimś czasie byłaś już trochę zmęczona co chłopak zauważył. Obrócił cię tak, że teraz to on był na górze.
T: Niall.
N: Tak ?
T: Zrób to teraz.
Wtedy Horan chwycił cię mocniej i gwałtownymi i szybkimi ruchami zaczął cię posuwać. Bolało cię, ale ten ból łagodziła niesamowita przyjemność. Ostatkami sił doprowadził was obojga na ostatni szczebel niesamowitego orgazmu. Czułaś się jak nigdy. Po ciele przeszedł ci dreszcz, a w środku poczułaś niesamowite gorąco. Nie kończąc jeszcze blondyn powoli się jeszcze w tobie poruszał i delikatnie wyszedł. Będąc jeszcze nad tobą próbował uspokoić swój oddech, tak jak i ty. Popatrzyliście sobie w oczy. Uśmiechnęłaś się do niego, tak jak i on do ciebie.
N: Jesteś niesamowita.
T: Ty również.
N: Kocham cię skarbie.
T: Ja ciebie też.
N: Jesteś najlepszym, co mnie spotkało w życiu.
T: Boję się.
N: Czego ?
T: Że kiedyś cię stracę.
N: Nigdy się to nie stanie. Będziemy do końca. Razem.
Pocałował cię i położył cię obok ciebie. Niall cię objął, a ty położyłaś głowę na jego torsie.
N: (t.i.).
T: Tak ?
N: Pamiętaj, że będę cię kochał do końca i nigdy cię nie zostawię.
T: Wierzę w to.
N: Uzależniłem się od ciebie.
Uśmiechnęłaś się do niego i go pocałowałaś.
T: Kocham cię. Na zawsze.
N: A tak wracając do łóżka.
T: No ?
N: Jesteś niesamowita.
Zaśmiałaś się razem z chłopakiem i jeszcze raz się pocałowaliście.
N: Kocham cię.
T: Ja ciebie też.
Zamknęłaś oczy i po krótkim czasie zasnęłaś, wiedząc, że jesteś bezpieczna.
______________________________
Proszę ! <3 I przepraszam, że tak długo ! <3 :D W zamian za to i że już jutro piątek, napiszę kolejną część tego opowiadanka, albo nawet więcej. Tylko muszę widzieć w komentarzach wasze chęci !! Liczę na was :D!! Kocham was BARDZO !! <3 :))
Podpisujcie się, ajk zostawiacie komentarze, będę wam bardzo wdzięczna !/ Lexii xx.
Pseplasam ! ;'(
Przepraszam, że tak długo czekacie na imagina z Niallem !! Ale przez ostatni czas nie miałam weny do pisania!! Może jeszcze dzisiaj go napiszę, ale nie obiecuję ! JUTRO BĘDZIE NA 100000000% ! Nie gniewacie się !! <333 ;))/ Lexii xx.
środa, 3 kwietnia 2013
Konkurs !
Dzięki jednemu anonimkowi wpadłam na pomysł zrobienia konkursu na najlepszego imagina.
Każdy kto będzie chętny piszcie na: imaginyonedirection2012@gmail.com
Uczestnicy będą proszeni o wysłanie mi na e-maila tak jakby zgłoszenia, że chcą wziąć udział w konkursie. Dostaną ode mnie kilka lub kilkanaście pytać. Razem z odpowiedziami na pytania będę prosiła o przysłani mi dwóch imaginów: smutny i wesoły.
Zwycięzcy:
I miejsce: opublikowanie 2 imaginów + imagin z dedykiem ode mnie
II miejsce: opublikowanie 1 imagina+ imagin z dedykiem ode mnie
III miejsce: imagin z dedykiem ode mnie
Mam nadzieję, że zechcecie wziąć udział !! Zapraszam ! <33
Liczę na was.
Lexii xx.
Każdy kto będzie chętny piszcie na: imaginyonedirection2012@gmail.com
Uczestnicy będą proszeni o wysłanie mi na e-maila tak jakby zgłoszenia, że chcą wziąć udział w konkursie. Dostaną ode mnie kilka lub kilkanaście pytać. Razem z odpowiedziami na pytania będę prosiła o przysłani mi dwóch imaginów: smutny i wesoły.
Zwycięzcy:
I miejsce: opublikowanie 2 imaginów + imagin z dedykiem ode mnie
II miejsce: opublikowanie 1 imagina+ imagin z dedykiem ode mnie
III miejsce: imagin z dedykiem ode mnie
Mam nadzieję, że zechcecie wziąć udział !! Zapraszam ! <33
Liczę na was.
Lexii xx.
Nowy Blog ?
Hej ;))
Mam w planie założyć jeszcze jednego bloga. Będzie on z opowiadaniami o 1D. Każde opowiadanie będzie składało się z kilkunastu części ! Co o tym myślicie ? Będziecie czytać ??? :D/ Lexii xx.
Mam w planie założyć jeszcze jednego bloga. Będzie on z opowiadaniami o 1D. Każde opowiadanie będzie składało się z kilkunastu części ! Co o tym myślicie ? Będziecie czytać ??? :D/ Lexii xx.
Subskrybuj:
Posty (Atom)